No to dziś z Szanownym Marczykiem i Bułą postanowiliśmy się przejechać do Mszany Dolnej. O 10.00 wyruszyliśmy. Droga była fajna a słonko przypiekało czasami. Nawet po powrocie ręce i kark mam spalone ;]. Jedyne co mnie denerwuje to te górki. Góra-dół-góra-dół...itd.Za to widoki piękne. Jak dojechaliśmy to tej wiochy(Mszana Dolna)a to zjedliśmy se zapiekane za 5 złotych. Trochę drogo ale niech im będzie. No i powrót. Szkoda że nie wziąłem aparatu:/. Ogólnie mówiąc nie nudziliśmy się. Pobiłem nawet swój rekord-71.3km/h. a średnia prędkość to 20km/h. Jak ktoś lubi jazdę w górach to polecam Kraków-Wieliczka-Dobczyce-Kasina Wlk.-Mszana Dolna.